Przepisy i dokumentacja

Co zrobić, gdy mieszkaniec nie wpuszcza na przegląd wentylacji?

Co zrobić, gdy mieszkaniec nie wpuszcza na przegląd wentylacji?

Brak dostępu do jednego mieszkania podczas corocznego przeglądu wentylacji zdarza się właściwie w każdym większym budynku. Ktoś jest w pracy, ktoś wyjechał, ktoś nie zauważył ogłoszenia, a jeszcze ktoś uważa, że skoro w mieszkaniu nie czuje żadnego problemu, to kontrola nie jest mu potrzebna.

Nie każda taka sytuacja wymaga od razu zawiadamiania nadzoru budowlanego albo kierowania sprawy do sądu.

Jeżeli większość mieszkań została skontrolowana, przewody są drożne, przepływy powietrza nie wskazują na nieprawidłowości, urządzenia dachowe działają poprawnie, a z danego pionu nie ma żadnych zgłoszeń, brak dostępu do jednego lokalu zazwyczaj można potraktować jako ograniczenie zakresu kontroli, które trzeba uczciwie opisać w protokole.

Problem zaczyna się wtedy, gdy właśnie z tym mieszkaniem może być związana usterka wpływająca na pozostałe lokale.

Jeżeli sąsiedzi zgłaszają zapachy, cofanie powietrza, hałas w przewodzie, nagłe zmiany ciągu albo podejrzewają podłączenie okapu czy wentylatora do wspólnego pionu, brak dostępu do mieszkania przestaje być zwykłym problemem organizacyjnym. Bez sprawdzenia lokalu nie da się wtedy rzetelnie ustalić przyczyny nieprawidłowej pracy instalacji.

Czy mieszkaniec musi wpuścić na przegląd wentylacji?

Odpowiedź zależy między innymi od tego, czy mówimy o właścicielu lokalu, najemcy oraz jaki jest dokładny cel wejścia.

Prawo budowlane nakłada na właściciela lub zarządcę budynku obowiązek przeprowadzania co najmniej raz w roku kontroli stanu technicznego instalacji gazowych oraz przewodów kominowych, w tym przewodów wentylacyjnych. Obowiązek dotyczy budynku i spoczywa na właścicielu albo zarządcy obiektu, a nie na firmie wykonującej przegląd.

To zarządca musi więc zorganizować kontrolę, zawiadomić mieszkańców, zapewnić dostęp do części wspólnych oraz podjąć rozsądne działania w celu skontrolowania lokali, przez które przebiegają albo do których podłączone są przewody wentylacyjne.

Nie oznacza to jednak, że osoba wykonująca przegląd może po prostu wejść do mieszkania bez zgody mieszkańca.

Lokal jest odrębną przestrzenią chronioną prawem. Dlatego sposób działania zależy od tego, czy mamy do czynienia ze zwykłym przeglądem okresowym, usuwaniem awarii, konserwacją instalacji wspólnej czy bezpośrednim zagrożeniem.

Jedno nieudostępnione mieszkanie nie zawsze unieważnia cały przegląd

kiedy brak dostępu

W praktyce nie należy stawiać znaku równości pomiędzy brakiem dostępu do jednego mieszkania a brakiem wykonania kontroli całego budynku.

Kontrola przewodów wentylacyjnych jest oceną instalacji funkcjonującej jako system. Można sprawdzić między innymi:

  • wyloty przewodów ponad dachem,
  • drożność pionów,
  • ciąg i kierunki przepływu,
  • stan nasad i wentylatorów dachowych,
  • działanie automatyki,
  • dostępne mieszkania podłączone do danego pionu,
  • wykonanie zaleceń z poprzedniego przeglądu,
  • wpływ nawiewników i urządzeń mechanicznych na pracę instalacji.

GUNB wskazuje, że kontrola przewodów kominowych powinna obejmować między innymi sprawdzenie drożności, siły ciągu, zmian wykonanych w przewodach, stanu urządzeń wentylacyjnych oraz dostępu umożliwiającego przeprowadzenie kontroli.

Jeżeli jeden lokal nie został udostępniony, osoba przeprowadzająca kontrolę nie powinna wpisywać, że jego wentylacja działa prawidłowo. Powinna natomiast wyraźnie zaznaczyć:

  • numer nieudostępnionego mieszkania,
  • datę i godzinę próby wejścia,
  • sposób wcześniejszego powiadomienia mieszkańca,
  • elementy, których nie można było sprawdzić,
  • wpływ braku dostępu na możliwość oceny pionu,
  • potrzebę wyznaczenia dodatkowego terminu, jeżeli jest uzasadniona.

Nie należy też wystawiać ogólnego zalecenia „brak dostępu” bez wskazania, czy uniemożliwiło ono ocenę całego pionu, czy jedynie skontrolowanie warunków panujących w jednym lokalu.

Kiedy brak dostępu nie jest jeszcze poważnym problemem?

Brak wejścia do jednego mieszkania nie musi powodować natychmiastowej eskalacji, jeżeli jednocześnie:

  • pozostałe mieszkania w tym samym pionie zostały sprawdzone,
  • nie stwierdzono przepływu zwrotnego,
  • przewód jest drożny,
  • wyniki pomiarów są powtarzalne i logiczne,
  • wentylator dachowy albo nasada działa prawidłowo,
  • nie ma zgłoszeń zapachów ani hałasu,
  • nie ma informacji o samowolnych przeróbkach,
  • wcześniejsze protokoły nie wskazywały problemu w tym lokalu.

W takiej sytuacji zwykle wystarczy udokumentować brak dostępu i zaproponować termin uzupełniający.

Nie należy jednak pisać, że mieszkanie zostało skontrolowane pośrednio. Można stwierdzić, że na podstawie kontroli dostępnej części instalacji nie znaleziono objawów wskazujących na nieprawidłowości w pionie. To nie jest to samo co potwierdzenie prawidłowego stanu instalacji wewnątrz zamkniętego lokalu.

Kiedy nieudostępnione mieszkanie staje się kluczowe?

kiedy eskalować sprawe

Sytuacja zmienia się całkowicie, jeżeli zgłoszenia mieszkańców wskazują, że źródło problemu może znajdować się właśnie w niedostępnym lokalu.

Najczęstsze objawy to:

  • zapach jedzenia pojawiający się w innych mieszkaniach,
  • zapach papierosów lub środków chemicznych wydobywający się z kratek,
  • nawiewanie powietrza z pionu do łazienek albo kuchni,
  • szum wentylatora słyszalny w kilku lokalach,
  • drgania i stukanie w przewodzie,
  • pogorszenie ciągu po remoncie jednego z mieszkań,
  • okresowe skoki przepływu o podobnych godzinach,
  • wilgotne powietrze tłoczone do sąsiadów,
  • cofanie spalin lub alarmy czujników tlenku węgla.

W takim przypadku trzeba sprawdzić, czy w lokalu nie wykonano między innymi:

  • podłączenia okapu do wspólnego pionu,
  • montażu wentylatora w kratce,
  • zamknięcia albo zmniejszenia przekroju przewodu,
  • przeniesienia kratki w czasie remontu,
  • podłączenia urządzenia do niewłaściwego kanału,
  • zabudowania przewodu,
  • samowolnej zmiany układu instalacji.

Jeżeli bez wejścia do lokalu nie da się potwierdzić źródła problemu, zarządca nie powinien poprzestać na wpisaniu „lokal nieudostępniony”. Musi podjąć dalsze działania.

Najpierw trzeba wyczerpać zwykłą drogę organizacyjną

Zanim sprawa trafi do PINB albo sądu, zarządca powinien wykazać, że rzeczywiście próbował przeprowadzić kontrolę w rozsądny sposób.

Jedno ogłoszenie przy windzie, wywieszone dwa dni przed przeglądem, może być niewystarczające, zwłaszcza gdy właściciel nie mieszka na stałe w lokalu.

Dobra praktyka obejmuje:

  1. wywieszenie ogłoszenia z odpowiednim wyprzedzeniem,
  2. przesłanie informacji pocztą elektroniczną albo przez system obsługi mieszkańców,
  3. wskazanie przedziału godzinowego,
  4. podanie numeru telefonu do ustalenia innego terminu,
  5. wykonanie co najmniej jednej dodatkowej próby,
  6. wysłanie pisemnego wezwania do udostępnienia lokalu,
  7. wyjaśnienie, dlaczego kontrola jest potrzebna.

Jeżeli problem dotyczy konkretnego pionu, wezwanie powinno być bardziej szczegółowe niż standardowe zawiadomienie o przeglądzie.

Warto wskazać, że w sąsiednich mieszkaniach występują zapachy, przedmuchy lub inne zakłócenia oraz że dostęp jest potrzebny do ustalenia ich źródła. Mieszkaniec powinien wiedzieć, że nie chodzi już wyłącznie o rutynową wizytę, ale o diagnostykę instalacji mającej wpływ na cały budynek.

Co powinno znaleźć się w wezwaniu do udostępnienia lokalu?

Pismo powinno zawierać:

  • adres i numer lokalu,
  • podstawę wykonywania kontroli,
  • opis stwierdzonych albo zgłoszonych nieprawidłowości,
  • cel wejścia,
  • zakres planowanych czynności,
  • dane firmy i osoby wykonującej kontrolę,
  • proponowany termin,
  • możliwość uzgodnienia innej daty,
  • informację o konsekwencjach dalszej odmowy.

Nie należy pisać ogólnie, że zarządca „żąda wejścia do mieszkania bez ograniczeń”. Zakres powinien być konkretny i proporcjonalny do problemu.

Przykładowo:

„Udostępnienie lokalu jest konieczne w celu sprawdzenia sposobu podłączenia kratki kuchennej i łazienkowej do wspólnego pionu, ponieważ w mieszkaniach nr 12, 16 i 20 stwierdzono okresowy przepływ zwrotny i pojawianie się zapachów podczas pracy urządzenia mechanicznego.”

Takie wezwanie jest znacznie bardziej czytelne i łatwiejsze do obrony niż standardowa informacja o corocznym przeglądzie.

Czy zarządca może zgłosić sprawę do PINB?

co zgłosić do pinb

Tak. Jeżeli istnieją techniczne podstawy, aby podejrzewać nieprawidłowy stan instalacji, zagrożenie albo samowolną ingerencję w przewód wentylacyjny, zarządca może zawiadomić właściwy powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego.

Nie oznacza to jednak, że PINB automatycznie wyda decyzję o treści „nakazuję wpuścić zarządcę do mieszkania”.

Organ nadzoru budowlanego sam ocenia:

  • czy zachodzą podstawy do wszczęcia postępowania,
  • czy stan instalacji może stwarzać zagrożenie,
  • czy konieczna jest kontrola doraźna,
  • czy należy nakazać wykonanie kontroli lub ekspertyzy,
  • czy istnieją nieprawidłowości wymagające usunięcia.

Prawo budowlane pozwala organowi nadzoru nakazać przeprowadzenie kontroli i zażądać ekspertyzy, gdy stwierdzony nieodpowiedni stan techniczny obiektu lub jego części może zagrażać życiu, zdrowiu, mieniu albo środowisku.

PINB może również nakazać usunięcie nieprawidłowości, jeżeli obiekt jest w nieodpowiednim stanie technicznym, jest użytkowany w sposób zagrażający ludziom lub może powodować zagrożenie.

Przedstawiciele nadzoru budowlanego mają prawo wstępu do obiektu. W lokalu mieszkalnym czynności kontrolne przeprowadza się w obecności pełnoletniego domownika oraz przedstawiciela administracji albo zarządcy budynku.

Odmowa wpuszczenia zarządcy nie blokuje więc bezterminowo możliwości sprawdzenia stanu technicznego instalacji. Jeżeli istnieją rzeczywiste przesłanki techniczne, sprawa może zostać przejęta przez organ nadzoru budowlanego.

Co przekazać do PINB?

Zawiadomienie powinno zawierać konkrety. Samo zdanie „mieszkaniec nie wpuszcza kominiarza” może nie wystarczyć do wykazania, że potrzebna jest interwencja organu.

Warto dołączyć:

  • protokół z kontroli,
  • wykaz nieudostępnionych lokali,
  • kopie zawiadomień i wezwań,
  • opis prób kontaktu,
  • zgłoszenia mieszkańców,
  • wyniki pomiarów w sąsiednich lokalach,
  • schemat pionu,
  • zdjęcia albo nagrania dokumentujące nawiew z kratki,
  • wcześniejsze protokoły i zalecenia,
  • informację o remoncie przeprowadzonym w podejrzanym mieszkaniu,
  • opis wpływu problemu na inne lokale.

Im lepiej udokumentowane są zapachy, przepływ zwrotny, hałas albo podejrzenie samowolnej przeróbki, tym łatwiej organowi ocenić zasadność wszczęcia postępowania.

Czy wspólnota może pozwać właściciela o udostępnienie mieszkania?

droga sadowa

Może, ale nie w każdej sytuacji i nie na każdej podstawie.

Artykuł 13 ust. 2 ustawy o własności lokali zobowiązuje właściciela do zezwolenia na wstęp do lokalu, gdy jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej, a także do wykonania dodatkowych instalacji.

Jeżeli więc przez mieszkanie trzeba uzyskać dostęp do wspólnego pionu w celu:

  • usunięcia niedrożności,
  • naprawy przewodu,
  • likwidacji nieszczelności,
  • demontażu urządzenia zakłócającego instalację,
  • wykonania robót konserwacyjnych,

wspólnota może wystąpić do sądu z żądaniem nakazania udostępnienia lokalu.

Trzeba jednak bardzo ostrożnie podchodzić do stwierdzenia, że art. 13 ust. 2 automatycznie daje prawo wejścia w celu każdego corocznego przeglądu.

W jednym z opublikowanych orzeczeń sąd uznał, że katalog określony w tym przepisie jest zamknięty, a sam rutynowy przegląd okresowy nie jest jeszcze konserwacją, remontem ani usuwaniem awarii. Sąd wskazał, że w sprawie kontroli przewodów kominowych właściwą drogą może być zawiadomienie nadzoru budowlanego.

Dlatego nie należy pisać mieszkańcowi, że zarządca „na pewno wygra sprawę o wpuszczenie na przegląd”. Skuteczność powództwa zależy od celu wejścia, stanu instalacji, zgromadzonych dowodów i właściwie sformułowanej podstawy prawnej.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy nie chodzi już tylko o coroczny przegląd, ale o zlokalizowaną usterkę wspólnego pionu albo konieczność wykonania naprawy. Wtedy podstawa do żądania udostępnienia mieszkania jest wyraźnie silniejsza.

A co, jeżeli w lokalu mieszka najemca?

Jeżeli mieszkanie jest wynajmowane, zarządca powinien kontaktować się również z właścicielem lokalu. To właściciel odpowiada wobec wspólnoty za realizację obowiązków związanych z lokalem i powinien doprowadzić do jego udostępnienia.

Ustawa o ochronie praw lokatorów przewiduje, że po wcześniejszym ustaleniu terminu lokator powinien udostępnić właścicielowi mieszkanie w celu wykonania okresowego albo, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, doraźnego przeglądu stanu i wyposażenia technicznego lokalu.

W przypadku awarii powodującej szkodę albo bezpośrednio grożącej jej powstaniem przepisy idą dalej. Jeżeli lokator jest nieobecny albo odmawia udostępnienia lokalu, właściciel może wejść w obecności Policji lub straży miejskiej, a gdy jest to konieczne – również przy udziale straży pożarnej.

Nie wolno jednak stosować tego trybu do zwykłego, wcześniej zaplanowanego przeglądu bez występowania awarii lub bezpośredniego zagrożenia.

Czy zarządca może wejść do mieszkania pod nieobecność właściciela?

Nie można samodzielnie otworzyć prywatnego mieszkania tylko dlatego, że właściciel nie stawił się na umówiony przegląd.

Zarządca nie powinien:

  • rozwiercać zamków,
  • wchodzić przy pomocy ślusarza,
  • korzystać z kluczy pozostawionych wcześniej w administracji do innych celów,
  • zlecać wejścia firmie serwisowej bez obecności uprawnionej osoby,
  • grozić natychmiastowym wejściem bez podstawy prawnej.

Wyjątkiem mogą być rzeczywiste awarie powodujące szkodę albo bezpośrednio grożące jej wystąpieniem, zwłaszcza w lokalu wynajmowanym, gdy stosuje się procedurę określoną w ustawie o ochronie praw lokatorów.

Brak ciągu w jednej kratce albo brak obecności właściciela podczas corocznego przeglądu nie jest sam w sobie taką awarią.

Co, jeżeli mieszkaniec stale unika kolejnych kontroli?

Jednorazowa nieobecność to zwykle problem organizacyjny. Trzecia albo czwarta odmowa, zwłaszcza przy zgłoszeniach z pionu, powinna już zostać potraktowana inaczej.

Zarządca powinien wtedy:

  1. zebrać całą dokumentację wcześniejszych prób,
  2. wezwać właściciela pisemnie,
  3. wskazać konkretny problem techniczny,
  4. zaproponować co najmniej dwa terminy,
  5. poinformować o możliwości zgłoszenia sprawy do PINB,
  6. zlecić dodatkowe pomiary w dostępnych mieszkaniach,
  7. przekazać sprawę prawnikowi, jeśli konieczna jest naprawa części wspólnej,
  8. zawiadomić nadzór budowlany, jeżeli problem może zagrażać bezpieczeństwu lub wpływa na inne lokale.

Nie należy przez kilka kolejnych lat przepisywać w protokole tego samego zdania: „brak dostępu – lokal niebadany”, jeżeli jednocześnie mieszkańcy zgłaszają nasilające się uciążliwości.

Taki wpis nie rozwiązuje problemu i nie potwierdza, że zarządca dochował należytej staranności.

Jak ocenić, czy sprawę trzeba eskalować?

W praktyce warto zastosować prosty podział.

Niskie ryzyko

  • pojedynczy brak dostępu,
  • brak skarg,
  • prawidłowe wyniki w całym pionie,
  • brak podejrzenia przeróbek,
  • brak urządzeń gazowych zależnych od ciągu.

Działanie: wpis do protokołu i termin dodatkowy.

Średnie ryzyko

  • powtarzający się brak dostępu,
  • pojedyncze zgłoszenia zapachów,
  • niejednoznaczne wyniki pomiarów,
  • niedawny remont mieszkania,
  • okresowe zmiany ciągu.

Działanie: pisemne wezwanie, kontrola uzupełniająca i rozszerzona diagnostyka pionu.

Wysokie ryzyko

  • cofanie spalin,
  • alarm czujnika tlenku węgla,
  • silne przedmuchy do innych mieszkań,
  • potwierdzone podłączenie wentylatora lub okapu,
  • niedrożność powstała po remoncie,
  • wiele skarg z jednego pionu,
  • całkowity brak możliwości ustalenia źródła problemu bez wejścia do lokalu.

Działanie: pilne zgłoszenie do PINB, a w sytuacji bezpośredniego zagrożenia również do odpowiednich służb.

Jak opisać nieudostępniony lokal w protokole?

jak udokumentować odmowę

Dobry zapis może brzmieć następująco:

„Lokal nr 24 nie został udostępniony pomimo zawiadomienia mieszkańców o kontroli oraz podjęcia próby kontaktu w dniu 15 maja 2026 r. Nie wykonano kontroli kratki kuchennej i łazienkowej ani weryfikacji sposobu ich podłączenia. W pozostałych lokalach podłączonych do pionu nie stwierdzono przepływu zwrotnego ani nieprawidłowości wskazujących na niedrożność przewodu. Zaleca się udostępnienie lokalu w terminie uzupełniającym.”

Jeżeli w pionie występuje problem, zapis powinien być mocniejszy:

„Brak dostępu do lokalu nr 24 uniemożliwił zakończenie diagnostyki pionu. W lokalach nr 20 i 28 stwierdzono okresowy nawiew powietrza z kratek oraz pojawianie się zapachów podczas pracy urządzenia mechanicznego o nieustalonej lokalizacji. Konieczne jest sprawdzenie sposobu podłączenia kratek i urządzeń w lokalu nr 24. Do czasu wykonania kontroli nie można jednoznacznie potwierdzić prawidłowego stanu technicznego i sposobu użytkowania instalacji w tym odcinku pionu.”

Taki zapis wyjaśnia zarządcy, dlaczego sprawy nie można zamknąć.

Najczęstsze błędy zarządców

Pierwszym błędem jest uznanie, że każdy nieudostępniony lokal automatycznie oznacza niewykonanie przeglądu całego budynku.

Drugim, znacznie poważniejszym, jest zignorowanie braku dostępu do mieszkania, które może być źródłem problemów w całym pionie.

Pozostałe błędy to:

  • brak dokumentacji prób kontaktu,
  • niewskazanie dodatkowego terminu,
  • bardzo ogólne wezwania,
  • brak rozróżnienia właściciela i najemcy,
  • straszenie wejściem z Policją przy zwykłym przeglądzie,
  • automatyczne kierowanie pozwu bez ustalenia podstawy prawnej,
  • zgłoszenie do PINB bez dowodów technicznych,
  • wpisywanie w protokole, że cały pion jest sprawny mimo braku możliwości sprawdzenia kluczowego mieszkania.

Najlepszą ochroną zarządcy nie jest liczba wysłanych pism. Jest nią logiczna dokumentacja pokazująca, co sprawdzono, czego nie sprawdzono, jakie występują objawy i dlaczego dostęp do lokalu jest potrzebny.

Podsumowanie

Mieszkaniec, który jednorazowo nie udostępnił mieszkania na przegląd wentylacji, nie musi od razu stanowić poważnego problemu.

Jeżeli:

  • pozostałe lokale zostały skontrolowane,
  • pion jest drożny,
  • przepływy są prawidłowe,
  • nie ma zgłoszeń,
  • nie stwierdzono objawów samowolnej ingerencji,

brak dostępu należy udokumentować i zaproponować termin uzupełniający.

Sytuacja staje się poważna, gdy mieszkańcy tego samego pionu zgłaszają zapachy, cofanie powietrza, hałas lub inne uciążliwości, a niedostępny lokal może być ich źródłem.

Wtedy zarządca powinien:

  • wezwać właściciela do udostępnienia mieszkania,
  • dokładnie opisać cel kontroli,
  • zebrać wyniki pomiarów i zgłoszenia sąsiadów,
  • udokumentować wszystkie próby wejścia,
  • w razie dalszej odmowy zawiadomić PINB,
  • rozważyć drogę sądową, jeżeli wejście jest niezbędne do konserwacji, remontu albo usunięcia usterki części wspólnej.

Najważniejsze jest prawidłowe dobranie procedury.

Zgłoszenie do PINB jest uzasadnione, gdy istnieje podejrzenie nieprawidłowego stanu technicznego, zagrożenia lub ingerencji w instalację. Pozew o nakazanie udostępnienia lokalu może być właściwy, gdy wejście jest potrzebne do wykonania prac dotyczących nieruchomości wspólnej. Nie należy jednak automatycznie utożsamiać zwykłego przeglądu okresowego z konserwacją lub usuwaniem awarii.

FAQ

Czy brak dostępu do jednego mieszkania unieważnia przegląd wentylacji?

Nie automatycznie. Należy opisać ograniczenie w protokole i wskazać, jak wpłynęło ono na możliwość oceny instalacji. Nie można jednak potwierdzić prawidłowego stanu elementów znajdujących się w nieudostępnionym lokalu.

Czy można wystawić protokół, gdy część mieszkań była zamknięta?

Tak, ale protokół musi wskazywać nieudostępnione lokale oraz niewykonane czynności. Wnioski nie mogą wykraczać poza faktycznie przeprowadzony zakres kontroli.

Czy mieszkaniec może odmówić wpuszczenia kominiarza?

Może fizycznie nie otworzyć drzwi, ale odmowa nie kończy sprawy. W zależności od rodzaju lokalu, celu wejścia i stwierdzonych nieprawidłowości zarządca może ponowić wezwanie, zawiadomić właściciela, zgłosić sprawę do PINB albo dochodzić udostępnienia lokalu przed sądem.

Czy zarządca może wejść z Policją?

Nie przy zwykłym, planowanym przeglądzie. Szczególny tryb wejścia z udziałem Policji lub straży miejskiej dotyczy przede wszystkim awarii wywołującej szkodę albo bezpośrednio grożącej jej powstaniem w lokalu zajmowanym przez lokatora.

Czy PINB nakaże mieszkańcowi wpuszczenie na przegląd?

PINB może wszcząć postępowanie, przeprowadzić kontrolę, nakazać wykonanie kontroli lub ekspertyzy oraz usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości. Organ sam dobiera właściwe środki. Zawiadomienie zarządcy nie oznacza automatycznego wydania prostego nakazu wpuszczenia prywatnej firmy.

Kiedy wspólnota może skierować sprawę do sądu?

Przede wszystkim wtedy, gdy dostęp do mieszkania jest konieczny do konserwacji, remontu albo usunięcia awarii dotyczącej nieruchomości wspólnej. Przy samym rutynowym przeglądzie podstawa powództwa może być kwestionowana, dlatego sprawę należy wcześniej przeanalizować prawnie.

Powiązane wpisy

Masz pytania po lekturze? Umów przegląd

Doradzimy zakres i terminy przeglądów dla Twojego obiektu. Szybka wycena i pełna dokumentacja.

Skontaktuj się z nami